„Zacznijmy od najważniejszego: jak się czujesz?” – zaczął Sebastian w chwili, gdy weszłam do jego gabinetu.
Szczerze mówiąc, zaczęłam się zastanawiać, czy ten człowiek kiedykolwiek odpoczywa. Przez blisko trzy tygodnie, odkąd z nim mieszkam, nigdy nie widziałam go zrelaksowanego. Albo po prostu siedzącego w salonie, pokoju gier, czy nawet w sali kinowej.
Zawsze jest zamknięty w swoim gabinecie, a
















