– Mój Boże – pisnęła Lilly.
Cholera, doskonale wiedziałam, co czuje. Jak to możliwe, że jest ich aż tyle? W każdym kształcie i formie. Czułam, że zaraz wybuchnie mi głowa.
– Jak ja mam niby wybrać? – wymruczałam pod nosem. Moje oczy były utkwione w wystawie, a Lilly i Claire stały z otwartymi ustami.
To było dla nas coś zupełnie nowego. Jako wilkołaki jesteśmy istotami seksualnymi, ale zazwyczaj w
















