Lauren.
Właśnie zaczynałam się odprężać, gdy poczułam zapach Darrena i tej jego suki. Mój nastrój natychmiast opadł, ale zachowałam kamienną twarz. Nie przestawałam się uśmiechać, mimo że jedyne, na co miałam ochotę, to uderzyć go w tę jego pewną siebie gębę.
„Wszystko w porządku?” – pyta Sebastian, prowadząc mnie do naszego stolika.
„Tak” – mówię z uśmiechem.
Prycha, a ja wiem, że on wie, iż kłam
















