„Rozumiem, dlaczego jesteś wściekły, ale zrozum też Radę. Ta cholerna kobieta jest w ciąży i czy tego chcesz, czy nie, to dziecko jest przyrodnim rodzeństwem Jaxa” – westchnęłam.
Przez chwilę wygląda na oszołomionego. Jakby właśnie uderzył w niego piorun. Trwa to sekundę, zanim potrząsa głową, jakby próbował przegonić mętlik w myślach.
„Kurwa! Nie pomyślałem o tym w ten sposób” – odezwał się drżąc
















