— Chodź z nami — powiedział mężczyzna, który wyglądał na dowódcę.
Zaczęłam się cofać. Byłam zdezorientowana i zdenerwowana. O co, do cholery, w tym chodziło? Próbowałam przypomnieć sobie, co mogło skłonić Radę do ścigania mnie, ale nic nie przychodziło mi do głowy.
To nie mogło dotyczyć Mirandy i Michelle. To normalne, że wilki tracą panowanie nad sobą i walczą. Więc co się działo?
— Blue — zawoła
















