Wiem, że to prawdopodobnie nieuprzejme i że Claire na to nie zasłużyła, ale byłam na krawędzi. To znaczy, jak on śmiał tu przyjść i w zasadzie próbować mnie pocałować wbrew mojej woli? Prosić mnie, bym go przyjęła z powrotem.
W całym tym głupim wywodzie, który mi zaserwował, ani razu nie wspomniał, że mu przykro. Jak za każdym razem, był po prostu cholernym egoistą. Myślał tylko o sobie i swoich d
















