Lauren.
Uderzenie gwałtownie mnie wybudza.
— Wstawaj, ty pieprzona suko. — Ten warkot sprawił, że otworzyłam oczy.
Krzywię się, bo wygląda na to, że uderzył mnie w oko, które już zaczynało puchnąć. Rozejrzałam się i zdałam sobie sprawę, że siedzę na krześle, a ręce mam związane za plecami. Pokój, w którym się znajdowałam, nie był zbyt okazały. Wyglądało na to, że jestem w jakiejś starej chacie. Sł
















