– Dobrze – powiedziała z nadzieją w głosie.
Zadzwoniłam do Claire i tak jak przypuszczałam, zgodziła się, mówiąc, że nie ma nic przeciwko temu, by Lilly do nas dołączyła.
Natychmiast do niej oddzwoniłam, a ona odebrała po drugim sygnale. – Spotkajmy się w La Vier.
Odpowiedziała „okej” i obie się rozłączyłyśmy. Szybko się przygotowałam i wkrótce stałam na zewnątrz, czekając na Huntera, po uprzednim
















