Rozdział 24: „...Poronienie?!”
Perspektywa Zareka
– A-HEM!
Słyszę, jak Vexia odchrząkuje w komicznie zirytowany sposób.
Ten dźwięk wyrywa mnie z moich rozproszonych myśli. Patrzę na urzędnika, który wpatruje się we mnie wyczekująco.
To jest mój ślub z Vexią.
Vexia i ja stoimy blisko siebie pod pięknym baldachimem z czerwonych róż, różowych piwonii i bujnych zielonych pnączy.
Drewniana pergola jest
















