POV Zareka
Praca pochłaniała mnie przez ostatnie kilka dni, przykuwając do biura i biurka bardziej, niż bym sobie tego życzył.
Ale propozycje wymagały zatwierdzenia, a dokumenty podpisania. Choć moje serce pozostało na ziemiach watahy SanguineLune, nie mogłem porzucić wszystkich obowiązków, by za nim podążyć.
Poza tym, nawet ja potrafię przyznać, że po tym wszystkim, co zrobiłem, ponowne zabiegani
















