Punkt widzenia Elary
Odsunęłam się od Zareka, ale jego dłoń wciąż zaciskała się na moim nadgarstku.
„Puść mnie” – powiedziałam do niego.
„Czekaj, Elaro…” – zaczął Zarek, nie puszczając. Jego palce wbijały się w moją skórę, a moje ramię zaczęło boleć.
Spojrzałam na jego twarz i zobaczyłam twarde spojrzenie, ale też coś jeszcze… Coś jakby smutek… Czy to możliwe?
Czy Zarek jest smutny… przeze mnie?
S
















