Punkt widzenia Elary
Jakimś cudem w szpitalu tej nocy znalazło się wystarczająco dużo osób, by stać się świadkami tych wziętych zupełnie znikąd oświadczyn.
Dźwięk oklasków i pełne zachwytu „Ooooch” wypełniają moje uszy.
– Jakie to romantyczne! – krzyczy ktoś.
Czy to dzieje się naprawdę? W momencie, gdy życie i człowieczeństwo mojej córki mogą być zagrożone…
A ja ledwie znam tego człowieka!
– Panie
















