POV Elary
Zastygnąłem, nie będąc pewna, czy dobrze go usłyszałam.
Nie, musiałam go źle zrozumieć. Albo… albo on sobie po prostu ze mnie żartuje. Okrutny żart. Tak, to na pewno to – myślę sobie.
– …Ha-ha, bardzo zabawne – mówię beznamiętnie do Zareka, który wciąż stoi przed moimi drzwiami. – Już się nacieszyłeś.
– Nie żartuję, Elara. Tęsknię za tobą… bardziej, niż sam zdawałem sobie sprawę… – jego
















