POV Zareka
„Powinna tu być w każdej minucie…” — słyszę w głowie głos mojego wilka Bane’a, jego kpiący ton jest aż nadto wyraźny.
„Możesz już przestać” — mówię do niego wewnętrznie.
„A jaka by to była zabawa?” — Bane posyła mi głośny chichot.
Dręczy mnie całe rano, wyśmiewając mnie. Mam spotkanie, całkowicie uzasadnione spotkanie w szpitalu EbonGrove dzisiejszego ranka. Bardzo ważne spotkanie, w is
















