„W dniu moich osiemnastych urodzin mój przeznaczony partner mnie nie uznał. Naznaczył inną kobietę na oczach całej szkoły, podczas gdy ja osunęłam się na ziemię w agonii”. River spędziła lata, marząc o chwili, w której odnajdzie swojego przeznaczonego. Kiedy jednak ten dzień wreszcie nadszedł, stał się jej koszmarem na jawie. Hector, syn potężnego Alfy, nie tylko ją odrzucił – upokorzył ją, wybierając jej rywalkę i piętnując River jako „bezwartościową Omegę”. Zdradzona przez rodzinę i sprzedana jak pionek, River zostaje wysłana do mrocznego, tajemniczego pałacu Króla Likanów. Wszyscy znają te plotki: Król Hunter to bezlitosna bestia, potwór, który łamie każdego, kto odważy się mu sprzeciwić. River spodziewa się życia w niewoli i cierpieniu jako jego wybrana reproduktorka. Ale kiedy spotyka Króla, w jego oczach nie ma chłodu – jest tylko płonący, zaborczy ogień. „Zostałaś odrzucona przez Alfę? To dobrze” – warczy Hunter, a jego potężny zapach otula ją niczym jedwabna klatka. „Ponieważ ja nie zamierzam cię tylko naznaczyć, River. Sprawię, że świat padnie do twoich stóp”. Teraz rodzina, która się jej pozbyła, pragnie jej powrotu. Partner, który ją odrzucił, błaga o drugą szansę. Ale zapomnieli o jednym: River nie należy już do zwykłego stada. Należy do Króla.

Pierwszy Rozdział

Aria była zszokowana. Z niedowierzaniem patrzyła na Rydera i Siennę. W dniu swoich osiemnastych urodzin, Aria poczuła zapach swojego przeznaczonego, gdy tylko weszła do szkoły. Ten apetyczny aromat sprawił, że z miejsca pobiegła w stronę głównego boiska. Podekscytowana otworzyła drzwi i zdała sobie sprawę, że jej przeznaczonym był nie kto inny jak Ryder, syn Alfy Romana. Stojąc pośrodku szkolnego boiska, wyglądał oszałamiająco. Przyciągał ją niczym słońce Ikara. Ruszyła w jego stronę, gdy nagle dostrzegła, że ramiona Rydera oplatały talię Sienny, a on sam wpatrywał się w nią ze ściągniętymi brwiami i zaciśniętymi zębami, ostrzegając ją, by nie zbliżała się ani o krok. Widząc, że Aria się zbliża, Sienna przerzuciła ciemne włosy na ramię, oparła dłoń na jego klatce piersiowej i strategicznie odsłoniła dla niego szyję. Aria zatrzymała się w pół kroku, a jej żołądek ścisnął się w supeł. Oczy wszystkich uczniów skierowane były na Rydera i Siennę. Oczekiwanie wibrowało w powietrzu. Po kilku sekundach rzucania jej wrogich spojrzeń, Ryder odwrócił się do Sienny i zatopił zęby w jej szyi, naznaczając ją jako swoją przeznaczoną. Powietrze z hukiem uleciało z płuc Arii, gdy w jej klatce piersiowej eksplodował rozdzierający ból. Opadła na podłogę, nie potrafiąc uwierzyć w to, co się właśnie wydarzyło. Wszyscy uczniowie wybuchnęli brawami, wiwatując na cześć Rydera i Sienny. Cała szkoła, włączając w to nauczycieli i dyrektorkę, gratulowała synowi Alfy i Siennie stania się przyszłym Alfą i Luną stada. Szloch wezbrał w jej gardle, dusząc Arię emocjami związanymi z najgorszym rodzajem zdrady, jakiego kiedykolwiek doświadczyła. Postawiła kilka drżących kroków w tył, wycofując się w cień. Z piekącymi od łez oczami, odwróciła się i wybiegła na zewnątrz, kierując się w stronę szklarni na obrzeżach szkolnego terenu. – To nie może być prawda! – wychrypiała Aria, biegnąc przez las. – To niemożliwe! – Biegła tak szybko, jak tylko potrafiła, wzywając swoją wilczycę, Lyrę, by się ujawniła, lecz Lyra była tak oszołomiona odrzuceniem przez ich przeznaczonego, że ogarnęło ją otępienie. Zastygła w jej wnętrzu. W porównaniu do Sienny, Aria była nikim – zwykłą córką omegi. A Ryder był najprzystojniejszym chłopakiem w stadzie. Płynęła w nim krew alfy. Wysoki i muskularny, rysami przypominał greckiego boga. Miał złote włosy i szare oczy. Sienna była najpiękniejszą i najbardziej krągłą wilczycą ze Stada Silver Creek, a od zawsze ulubienicą Rydera. Byli pewni, że są sobie przeznaczeni i tak też się zachowywali. Będąc córką omegi i człowieka, Aria została porzucona przez własną matkę, która po burzliwym romansie z jej ojcem, Garrettem, odeszła, twierdząc, że dziecko będzie w ludzkim świecie dziwadłem. Nie miała jednak pojęcia, że Aria okaże się dziwadłem również w świecie wilkołaków. Wszyscy jej nienawidzili, ponieważ jej wilczyca była wątła i słaba. Kiedy Aria miała rok, jej ojciec spotkał swoją przeznaczoną i ożenił się z nią. Od tego momentu życie Arii drastycznie zmieniło się na gorsze. Jej macocha, Brenda, nienawidziła jej. Ponieważ nie mogli wyrzucić jej z domu, Brenda dbała o to, by Aria wykonywała wszystkie domowe obowiązki niczym służąca. Jeśli popełniała najmniejszy błąd, Brenda i Garrett dotkliwie ją bili. W szkole również była dręczona i szykanowana przez innych uczniów. Aria czekała na znalezienie swojego przeznaczonego w dniu osiemnastych urodzin, mając nadzieję, że uwolni ją to od tej agonii, ponieważ przeznaczeni dbali o siebie nawzajem, jednak nie była gotowa na coś takiego. Biegła przez las w stronę szklarni. Kiedy nie miała już na to sił, oparła się o dąb, dysząc i szlochając, pocierając dłonią klatkę piersiową, by uśmierzyć ból. Jej ramiona trzęsły się, gdy głośne szlochy paliły ją w gardle. Była potwornością, którą stworzyła Bogini Księżyca. Jej ciało pełne było zasinień i krwiaków od wymierzanych przez rodziców ciosów, lecz nowy ból, który teraz czuła, sprawiał, że wszystkie inne blizny na jej ciele bladły. Czuła, jakby jej świat rozpadał się na kawałki, a ktoś bezlitośnie wyrwał jej duszę od środka. – Dlaczego ja? – Spojrzała w górę i zapytała Boginię Księżyca, winiąc ją za całe swoje nieszczęście. – Co ci zrobiłam? Powłócząc nogami, Aria weszła do szklarni i udała się do swojego kąta, gdzie wyhodowała mnóstwo róż. Oparła się o regał z narzędziami, próbując zaczerpnąć tchu. Nie wiedziała, jak długo tam stała, gdy nagle ktoś od tyłu chwycił ją za gardło i mocno ścisnął. – Ryder! – zakrztusiła się, gdy stanął przed nią. Chwyciła go za nadgarstek i próbowała go odciągnąć, lecz nie miała z nim najmniejszych szans. Cofnął wargi i obnażył kły, górując nad nią. – Jeśli odważysz się pisnąć komukolwiek słowo o tym, że jesteś moją przeznaczoną, zabiję cię, a potem rozerwę twoje ciało na tak wiele kawałków, że nawet własny ojciec cię nie rozpozna! Rozumiesz? Aria wpatrywała się w niego szeroko otwartymi oczami, z których nieprzerwanie płynęły łzy. – A... ale ja jestem twoją przeznaczoną – argumentowała, mając nadzieję, że dostrzeże w jego oczach współczucie. Przeznaczeni kochali się. Do szaleństwa. Skrzywił się, a na jego twarzy malowało się głębokie obrzydzenie. Zaciskając palce na jej gardle, pociągnął ją, a potem rzucił o sąsiedni regał, wyrywając z jej ust okrzyk bólu. Przed oczami zamigotały jej gwiazdy, jednak przez mgłę oszołomienia zdołała na niego spojrzeć. – Myślałaś, że jakaś chuda, w połowie ludzka, a w połowie wilcza istota będzie moją przeznaczoną? – zakpił, wpatrując się w nią z wściekłością. – Nigdy nie będziesz moją przeznaczoną. To Sienna jest dla mnie stworzona – warknął. Aria skamlała, gdy poczuła, jak jego dominująca aura wypływa z niego i oddziałuje na nią. – Ryder... Rozwścieczony, cisnął nią o donice z różami. Zderzyła się z nimi, rozbijając po drodze kilka z nich. Kolce i ceramiczne odłamki poraniły jej skórę. Zawarł na nią gniewnie, po czym wyszedł, głośno tupiąc. Obserwując, jak znika w lesie, poczuła, że wzrok zaczyna jej szwankować. Teraz już przypomniała sobie, dlaczego Sienna tak często się nad nią znęcała. Zwykle po prostu na nią wpadała, zapędzała w kozi róg i biła za najdrobniejszy błąd, a Ryder nie robił nic, poza śmianiem się z niej. Nie wiedziała, jak długo leżała w szklarni otoczona różami, które z taką czułością wyhodowała, lecz gdy zobaczyła gwiazdę przebijającą z nieba przez korony drzew, usłyszała swoją przyjaciółkę Milę, wykrzykującą jej imię. – Aria! Aria! Mila była jej jedyną przyjaciółką w szkole. Jako córka gammy, była jedyną osobą, na której Aria mogła się oprzeć. – Ryder to mój przeznaczony... – szepnęła Aria. – Tak mi przykro – wyszeptała Mila, unosząc Arię i układając jej głowę na swoich kolanach. – Ten Ryder to drań! – Rozumiała sytuację i nie mogła powstrzymać się od współczucia dla Arii. Po tym, jak Aria ponownie wypłakała się w ramionach Mili, podniosła się. Wraz z przyjaciółką ruszyła z powrotem do domu, wiedząc, że znów zostanie dotkliwie pobita. Jednak po dotarciu do domu, czekała na nią niespodzianka.

Odkryj więcej niesamowitych treści