Dominic Thorne wszedł do środka, a za nim podążyli Silas Mercer i Julian Beaumont. Dominic zajął miejsce w głównym salonie, gdzie towarzyszyli mu pozostali mężczyźni.
— Dlaczego tak szybko wróciłeś? — zapytał Julian Beaumont, spoglądając na Dominica.
— Dlaczego? Przeszkadza ci to? — Julian Beaumont zaśmiał się pod nosem.
— Wcale nie. Po prostu jestem zdziwiony. Czy praca nie poszła gładko? — Silas
















