Bella zamknęła oczy i wzięła głęboki oddech, opierając się o sofę Dominica. Próbowała uspokoić się po bólu, który jej zadał. Mężczyzna stał swobodnie na balkonie, całkowicie ją ignorując. Ach, nie, to niemożliwe, żeby Dominic Thorne się o nią martwił. Była tylko służącą, a to nie miało żadnego znaczenia. Bella podniosła się z miejsca i ruszyła w stronę drzwi, zamierzając wyjść. Dominic zerknął na
















