Bella poszła tam, dokąd prowadzili ją strażnicy.
W innym miejscu Dominic i Silas szli wzdłuż rufy statku, obserwując to, co dostrzegł Silas. Kucnęli za dużą skrzynią na pokładzie w ukryciu. Widać było kręcących się wokół kilku ludzi Arthura. Dominic omiótł wzrokiem obecnych, po czym odwrócił się, by spojrzeć na Silasa u swego boku.
– Dlaczego oni wszyscy tu są?
Silas Mercer pokręcił lekko głową, d
















