Następnego ranka Silas Mercer ponownie wszedł do pokoju Dominica Thorne'a. Przyniósł jedzenie, tylko po to, by zastać Dominica Thorne'a wpatrzonego w małe okno, obserwującego wodę w dole. Kiedy Silas Mercer położył tacę na stole, Dominic Thorne odwrócił się w jego stronę i usiadł na łóżku.
– Jak się ma Bella? Udało ci się z nią zobaczyć? – zapytał Dominic Thorne.
Silas Mercer westchnął głęboko.
–
















