Bella ocknęła się z omdlenia, trzymając się za plecy, które były niezwykle obolałe. Mrugała oczami, rozglądając się po pokoju i nie wiedząc, gdzie się znajduje. Poruszyła głową w lewo i prawo, czując sztywność w karku. Zerknęła na jasne światło, które zdawało się wskazywać, że jest już południe. Bella podeszła do drzwi, próbując je otworzyć, ale były zamknięte. Zaczęła walić w drzwi, wołając o pom
















