Wtem rozmowa zostaje nagle przerwana.
– Ashley? Ashley? Jesteś tam? – krzyczę do telefonu. Coś mi nie pasuje. Nie mam czasu, by jasno przemyśleć to, co powiedziała, gdy spieszę do windy, a serce wali mi głośno w uszach.
Winda jest zajęta, więc przestępuję z nogi na nogę, niecierpliwie czekając, aż będę mogła do niej wsiąść. Moje mieszkanie jest na najwyższym piętrze, inaczej poszłabym schodami. Cz
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.ficspire.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/192x256/gravity/center)















