Sarkastyczne uwagi Cole'a nie zrobiły na Serafinie najmniejszego wrażenia. Wydało mu się to dziwne, bo dawniej podskoczyłaby, warknęła na niego i pokłóciła się o te słowa.
Ale po każdej sprzeczce zawsze się rodzili. Teraz jednak ze strony Serafiny panował po prostu spokój.
Cole poczuł się nieco nieswojo, trzymając dłoń na ramieniu Serafiny. W następnej chwili ona strząsnęła ją z siebie, jakby to b
















