Tristan wkrótce zorientował się, że Julian nie był z nim szczery. Im bardziej Julian robił uniki, tym bardziej podejrzliwy stawał się Tristan.
– Dobrze. Poczekam w salonie, aż wróci – powiedział Tristan z twarzą pozbawioną wyrazu, siadając na kanapie i popijając kawę przygotowaną przez służbę. – Julianie, to chyba nie jest zbyt wiele prosić, bym mógł poczekać na moją narzeczoną, prawda?
Julian nie
















