Chloe już zaczęła mediować, z ciepłym i pełnym gracji uśmiechem łatwo łagodząc sytuację. „To było tylko nieporozumienie. Seraphina, przeproszę cię w imieniu Kayli. Proszę, nie denerwuj się”.
Chloe zawsze taka była, świetnie radziła sobie z sytuacjami i sprawiała, że ludzie byli zadowoleni. W przeciwnym razie nie zyskałaby reputacji obdarzonej wysoką inteligencją emocjonalną bywalczyni salonów. Z t
















