Seraphina oparła się na krześle, a na rogu jej ust zagościł zadowolony uśmieszek. „To zbyt proste”, pomyślała, delektując się tą chwilą.
Chloe zaoferowała słaby uśmiech, ale nie odpowiedziała. Jej chłodna, zdystansowana postawa jasno dawała do zrozumienia, że uważała się za zbyt dumną, by wchodzić w dyskusję z Seraphiną.
Twarz Declana pociemniała; jego wyraz stanowił maskę powstrzymywanej furii, g
















