Po wielkiej awanturze w salonie Carter pomaszerował chwiejnym krokiem na górę do swojego pokoju i wciąż dzwonił do Seraphiny. Chciał ją ponownie przeprosić. Uświadomił sobie, jak bardzo mylił się przez te wszystkie lata.
Dzisiaj słowa skierowane do Seraphiny przez Ellę kompletnie go załamały.
Cole, który pomagał Carterowi wejść na górę, poczuł kolejne ukłucie w sercu, współdzieląc jego ból.
Patrzą
















