Seraphina zakończyła rozmowę i wyciągnęła z torby telefon komórkowy.
– To telefon, który dostałam od mamy. Naprawdę już go nie potrzebuję. Jest zupełnie nowy. Nigdy go nie używałam i oddaję ci go z powrotem. Proszę, zanieś go jej – powiedziała.
Twarz Juliana pobladła z szoku, gdy trawił jej słowa. Seraphina ewidentnie próbowała się od wszystkich odciąć, a to było więcej, niż potrafił udźwignąć. Na
















