Punkt widzenia Elary
Jak zwykle obudziłam się przed Kaelenem. Jednak w przeciwieństwie do każdego poranka, dzisiaj nie chcę opuszczać łóżka. Nie czuję potrzeby ucieczki; jeśli już, to pragnę przysunąć się bliżej niego. Wrócił do domu dopiero późno w nocy. Udawałam, że śpię, kiedy wszedł. Wiem, że to było skrajnie tchórzliwe z mojej strony, ale nie miałam pojęcia, jakie słowa mogłyby rozpocząć goje
















