Punkt widzenia Elary
Gdy wychodziłam spod prysznica, usłyszałam radosny głos Hany wołający moje imię. Wyjrzałam z łazienki i dałam jej znać, że potrzebuję jeszcze tylko chwili. Pospiesznie się wytarłam, narzuciłam ubranie i związałam włosy w kucyk. Dzisiaj w końcu stąd wyjeżdżałam i, co zaskakujące, miałam mieszane uczucia. Cieszyłam się, że stąd odchodzę, że nie jestem już niewolnicą. Z drugiej s
















