Punkt widzenia Elary
Rowen tuli mnie jeszcze raz mocno. Wiem, że gdy tylko drzwi domu się otworzą, zejdę po schodach, skręcę w lewo i spotkam się z Kaelenem w ogrodzie różanym. Mój niepokój sprawia, że martwię się, czy nie upadnę na twarz nawet przy schodzeniu ze stopni. Biorę głębokie oddechy, próbując opanować nerwy. Wszystko będzie dobrze; Kaelen tu jest. Rowen robi krok w przód, ale zanim zdąż
















