Punkt widzenia Elary
Po scysji z Tinsley posprzątałam jadalnię. Starannie unikałam wszelkiego kontaktu nie tylko z moją watahą, ale także z przyjezdnymi gośćmi. Gdy tylko uporałam się z jadalnią, pomyłam naczynia i wycofałam się do swojego pokoju. Wszyscy inni byli zajęci przejmowaniem się wizytującą watahą. Ja chciałam po prostu zniknąć.
Następnego ranka moje gardło wciąż było obolałe i lekko dra
















