Punkt widzenia Kaelena
Ciekawość brała górę; musiałem dowiedzieć się, kim była ta wilczyca, którą widziałem rano. Po prostu nie mogłem przestać o niej myśleć. Rhys próbował mnie rozproszyć, omawiając harmonogram treningów na przyszły tydzień, ale moje serce i umysł były gdzie indziej. W końcu poddał się i zapytał, czy chcę przejść się po terytorium tej watahy. Chętnie się zgodziłem, co sprowokował
















