Punkt widzenia Elary
Jak na razie świetnie mi dziś szło schodzenie wszystkim z drogi i unikanie konfliktów. Po wyjściu z sali narad wycofałam się do swojego pokoju, ale na tylnych schodach znów poczułam ten zapach. Byłam zaintrygowana, ale wiedziałam, że jeśli zacznę węszyć, ryzykuję surową karę. Dzisiejszy dzień był jednym z tych rzadkich, kiedy nikt mnie jeszcze nie uderzył. Rozpaczliwie chciała
















