Punkt widzenia Kaelena
Nawet nie dziwi mnie fakt, że po raz kolejny budzę się sam. Choć gniew mnie opuścił, ból trawi moją duszę i przez chwilę zastanawiam się, czy w ogóle muszę dzisiaj wstawać z łóżka. Leżenie tutaj to szczególny rodzaj tortury. Czuję zapach mojej pięknej partnerki i część mnie chce się przewrócić, przycisnąć jej poduszkę do piersi i po prostu głęboko odetchnąć. Z drugiej strony
















