Punkt widzenia Kaelena
Nie śpieszyłem się z powrotem do ubrań. Moje myśli ciągle wracały do wilczycy, którą widziałem nad rzeką. Znam każdego wilka w mojej watasze, włączając w to szczenięta. Ona nie należała do moich, a nie była samotnikiem, więc musiała pochodzić z watahy Srebrnego Księżyca. Uśmiechałem się, wracając do ludzkiej formy i wciągając z powrotem dresy oraz buty. Nie mogłem się doczek
















