Wydycham powietrze. "Stare problemy. Wiesz, jak jest."
Wciąż jest sceptyczna, ale kiwa głową.
"No dobrze. To do kogo mam zadzwonić? Do twojej mamy? Do twojego taty?"
Kręcę głową. "Nie. Nie rób tego. Moja rodzina jest daleko. Nie ma potrzeby, żeby panikowali i wskakiwali do samolotu. Jesteś moją jedyną przyjaciółką tutaj." Patrzę jej w oczy. "Wystarczysz."
Waha się. Jej wzrok pada na podłogę, a pot
















