Jade marszczy brwi, jakbym jej przeszkadzała. "Sloane—"
"Nie. Nie masz prawa zrzucać na mnie tego wszystkiego, jakby to była moja wina, że mnie zostawiła, kiedy miałam pięć lat. Udało ci się tylko sprawić, że czuję się gorzej niż kiedykolwiek w życiu."
"Dobrze," mówi. "Może wtedy zmądrzejesz."
Wlepiam w niego wzrok. "Jesteś dobry w tworzeniu założeń, prawda? Więc posłuchaj. Może moja mama wyszła z
















