Celina nagle wybuchnęła śmiechem, jej oczy błyszczały spod kołdry.
„Co jest takiego śmiesznego?” – zapytał Adam, jego głos ochrypły.
Spojrzała na niego i spytała: „Powinnam powiedzieć tak, czy nie?”
Jej kokieteryjne słowa miały odpowiednią dawkę wdzięku. Było to urzekające i pociągające.
Adam roześmiał się. Nachylił się i pocałował ją ponownie.
…
Następnego dnia, w głównej sypialni posiadł
















