logo

beletrystyka

Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie?

Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie?

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 9
Autor: Aeliana Moreau
21 sty 2026
Romantyczna kolacja weselna zajęła im ponad dwie godziny. Skończyli jeść stosunkowo wcześnie, więc po uregulowaniu rachunku Lu Shijin zaproponował, by zostali na wzgórzu i podziwiali nocną panoramę przed powrotem do miasta. Tang Ruochu nie miała żadnych obiekcji. Chociaż było to tylko małżeństwo z rozsądku, musiała przyznać, że dobrze się bawiła. Co ważniejsze, on zdawał się mieć na nią uspokajający wpływ i przy nim potrafiła zapomnieć o swoich problemach. To niesamowite, jak na nią działał. Znała go niespełna dobę, ale z jakiegoś powodu czuła się przy nim swobodnie. Nocny widok ze wzgórza był wspaniały. Wiał delikatny wiatr, a gwiazdy i księżyc były wyraźnie widoczne. Tang Ruochu i Lu Shijin udali się do obserwatorium, by popatrzeć w gwiazdy, zanim poszli wyżej na wzgórze, by zwiedzić kilka malowniczych miejsc. Kiedy około dziesiątej wieczorem temperatura zaczęła spadać, Lu Shijin w końcu zasugerował powrót. Zjechali z góry i Lu Shijin odwiózł Tang Ruochu do domu. Tang Ruochu wysiadła z jego samochodu i pożegnała się: – Dzięki za zorganizowanie tak pięknej kolacji dzisiejszego wieczoru. Bezpiecznej drogi do domu. Lu Shijin oparł ramię o szybę samochodu i wpatrywał się w nią intensywnie swoimi ciemnymi oczami, mówiąc cicho: – Kiedy zamierzasz się wprowadzić? – Zacznę się pakować, gdy wejdę do domu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wprowadzę się w ciągu najbliższych dwóch dni – powiedziała Tang Ruochu. ... Lu Shijin skinął głową. Następnie wyciągnął rękę i rzekł: – Daj mi swój telefon. Tang Ruochu zatrzymała się zaskoczona, po czym podała mu telefon zgodnie z prośbą. Lu Shijin wpisał serię cyfr i powiedział: – To mój prywatny numer. Daj znać, jak skończysz się pakować, a poproszę Mu Linga, żeby cię odebrał. Następnie wcisnął pedał gazu i odjechał. Tang Ruochu stała w miejscu i patrzyła, jak jego samochód znika w ciemnościach. W końcu weszła do domu, gdy straciła auto z oczu. O tej późnej porze w domu rodziny Tang wciąż paliły się wszystkie światła. Ich gospodarz, wujek Zhao, podszedł, by ją powitać, gdy weszła, i powiedział uprzejmie: – Panienko, pan prosił, abyś po powrocie udała się do gabinetu. Ma ci coś do powiedzenia. Tang Ruochu zamarła z zaskoczenia, po czym zerknęła w stronę gabinetu i zapytała z nutą sarkazmu: – Co on może mieć mi do powiedzenia? – Uch... – wujek Zhao zawahał się i spojrzał na nią ze współczuciem. – Panienko, ktoś z rodziny Ji przyszedł dzisiaj. Data ślubu panny Ruoruo i pana Yinfenga została ustalona i to... jest data, kiedy ty miałaś wyjść za pana Ji. ... – Co? – Tang Ruochu zesztywniała i spojrzała na wujka Zhao z niedowierzaniem. ... – Panienko, proszę, nie denerwuj się zbytnio – powiedział wujek Zhao z westchnieniem. Patrzył na Tang Ruochu z troską, bojąc się, że zrobi coś pochopnego. ... Tang Ruochu milczała. Poczuła lodowaty chłód w piersi, który zapierał jej dech. Wzięła głęboki oddech i walczyła, by ukryć swoje wzburzenie, powoli idąc w stronę gabinetu. Drzwi do gabinetu nie były zamknięte i przez szparę dostrzegła ojca pijącego herbatę na kanapie. Dłonie Tang Ruochu zacisnęły się w pięści, zanim pchnęła drzwi i weszła do środka. – Wróciłaś? – zapytał jej ojciec. – Wujek Zhao wspomniał, że masz mi coś do powiedzenia. O czym chciałbyś rozmawiać? – zapytała lodowato Tang Ruochu. Pominęła uprzejmości i przeszła od razu do rzeczy. ... Tang Song wydawał się przyzwyczajony do postawy Tang Ruochu wobec niego. Nie przejął się jej zachowaniem i powoli odstawił filiżankę herbaty, po czym powiedział: – Chciałem ci powiedzieć, że ślub twojej siostry z Ji Yinfengiem został sfinalizowany. Oczy Tang Ruochu były jasne, a jej głos brzmiał, jakby był skuty lodem, gdy odparła chłodno: – Już o tym wiem. – Wiesz? – rzekł Tang Song i przerwał na chwilę, jakby był nieco zaskoczony. ... – Tak. Nie wiedziałabym, że mój „dobry ojciec” wbije mi nóż w plecy, gdyby wujek Zhao nie powiedział mi wcześniej – rzuciła drwiąco Tang Ruochu, a jej oczy błysnęły nienawiścią. ... – Co masz na myśli? – zapytał Tang Song, a jego twarz pociemniała. Zirytowały go bezpośrednie słowa Tang Ruochu i nienawiść w jej oczach. – Myliłam się? Ji Yinfeng był moim narzeczonym aż do dzisiaj. Zdradził mnie i zszedł się z tą suką Gu Ruoruo. Nie spodziewałam się, że zabronisz im ślubu, ale nie mogę uwierzyć, że faktycznie się na to zgodziłeś! W jakiej pozycji to stawia mnie, twoją biologiczną córkę? – Tang Ruochu nie mogła powstrzymać gniewu, a jej oczy pałały wściekłością. ... Tang Ruochu mogła zignorować zdradę Ji Yinfenga i ciągłe utrudnianie jej życia przez Gu Ruoruo, ale czuła gorzkie rozczarowanie zgodą Tang Songa na małżeństwo tej podłej pary, a zwłaszcza tym, że wybrał dokładnie tę samą datę, w której ona miała poślubić Ji Yinfenga. Tang Song również poczuł ukłucie winy i uciekł wzrokiem, gdy Tang Ruochu rzuciła w niego tymi oskarżeniami. Jego ton złagodniał, gdy powiedział: – Ruochu, wiem, jak bardzo jesteś zdenerwowana, ale nie ma innego sposobu na rozwiązanie tej sprawy między twoją siostrą a Ji Yinfengiem, więc mogłem tylko zgodzić się na ich ślub. Przyjęcie zaręczynowe Ruoruo odbędzie się za trzy dni, a ślub mają wziąć za dwa miesiące. Będziesz musiała pojawić się na obu wydarzeniach, ponieważ jesteś częścią rodziny, więc przestań mieć nam to za złe. Tang Ruochu nie mogła uwierzyć w to, co właśnie usłyszała. – Co... właśnie powiedziałeś? Możesz powtórzyć? – Tang Ruochu czuła się, jakby się przesłyszała. ... Czy on... naprawdę prosił ją, by przyszła na przyjęcie zaręczynowe tej nędznej pary? – Hahaha... Oczy Tang Ruochu rozszerzyły się z niedowierzania, a krew uderzyła jej do głowy, gdy wybuchnęła gniewnym śmiechem. – Naprawdę jesteś wspaniałym ojcem! Gu Ruoruo ukradła mojego narzeczonego, ale zamiast stanąć w mojej obronie, ty prosisz mnie o przyjście na ich zaręczyny? Hahaha, dowiedziałam się dzisiaj czegoś nowego. Traktujesz własną córkę jak śmiecia, podczas gdy córkę swojej kochanki traktujesz jak cenny klejnot. – Naprawdę chciałabym wiedzieć, czy rzeczywiście jesteś moim biologicznym ojcem. Proszę, powiedz mi, jeśli nim nie jesteś, bo czuję ogromny smutek z faktu, że jestem twoją córką! Słowa Tang Songa zraniły ją tak głęboko, że zaatakowała go ostro, jakby postradała zmysły. – Jak śmiesz! – ryknął wściekle Tang Song. – Przyznaję, że Ruoruo popełniła błąd, ale jest już w ciąży z jego dzieckiem. Czasu nie da się cofnąć. Myślisz, że mógłbym zabronić im ślubu, kiedy ona jest w ciąży? Nie skarciłem jej, bo próbowałem oszczędzić uczucia Xiaowan. Rozumiesz? ... – Czy to znaczy, że ja zasługuję na to, by zostać rzuconą na pożarcie? – powiedziała Tang Ruochu, śmiejąc się chłodno. Wzięła głęboki oddech i stłumiła rozczarowanie oraz gorycz, zanim powiedziała spokojnie: – Nie nadajesz się na mojego ojca. Moja matka nigdy nie stałaby bezczynnie i nie patrzyła na moje cierpienie, gdyby żyła. Następnie odwróciła się, by wyjść bez wahania. Zatrzymała się tuż przed progiem i dodała: – Wyprowadzam się w ciągu najbliższych kilku dni. Nie przyjdę na przyjęcie zaręczynowe Gu Ruoruo, więc powinieneś od razu porzucić ten pomysł.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 9 – Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie? | Czytaj powieści online na beletrystyka