Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie?

Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie?

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 9
Autor: Aeliana Moreau
28 sty 2026
Romantyczna kolacja weselna zajęła im ponad dwie godziny. Skończyli jeść stosunkowo wcześnie, więc po uregulowaniu rachunku Lu Shijin zaproponował, by zostali na wzgórzu i podziwiali nocną panoramę przed powrotem do miasta. Tang Ruochu nie miała żadnych obiekcji. Chociaż było to tylko małżeństwo z rozsądku, musiała przyznać, że dobrze się bawiła. Co ważniejsze, on zdawał się mieć na nią uspokajający wpływ i przy nim potrafiła zapomnieć o swoich problemach. To niesamowite, jak na nią działał. Znała go niespełna dobę, ale z jakiegoś powodu czuła się przy nim swobodnie. Nocny widok ze wzgórza był wspaniały. Wiał delikatny wiatr, a gwiazdy i księżyc były wyraźnie widoczne. Tang Ruochu i Lu Shijin udali się do obserwatorium, by popatrzeć w gwiazdy, zanim poszli wyżej na wzgórze, by zwiedzić kilka malowniczych miejsc. Kiedy około dziesiątej wieczorem temperatura zaczęła spadać, Lu Shijin w końcu zasugerował powrót. Zjechali z góry i Lu Shijin odwiózł Tang Ruochu do domu. Tang Ruochu wysiadła z jego samochodu i pożegnała się: – Dzięki za zorganizowanie tak pięknej kolacji dzisiejszego wieczoru. Bezpiecznej drogi do domu. Lu Shijin oparł ramię o szybę samochodu i wpatrywał się w nią intensywnie swoimi ciemnymi oczami, mówiąc cicho: – Kiedy zamierzasz się wprowadzić? – Zacznę się pakować, gdy wejdę do domu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wprowadzę się w ciągu najbliższych dwóch dni – powiedziała Tang Ruochu. ... Lu Shijin skinął głową. Następnie wyciągnął rękę i rzekł: – Daj mi swój telefon. Tang Ruochu zatrzymała się zaskoczona, po czym podała mu telefon zgodnie z prośbą. Lu Shijin wpisał serię cyfr i powiedział: – To mój prywatny numer. Daj znać, jak skończysz się pakować, a poproszę Mu Linga, żeby cię odebrał. Następnie wcisnął pedał gazu i odjechał. Tang Ruochu stała w miejscu i patrzyła, jak jego samochód znika w ciemnościach. W końcu weszła do domu, gdy straciła auto z oczu. O tej późnej porze w domu rodziny Tang wciąż paliły się wszystkie światła. Ich gospodarz, wujek Zhao, podszedł, by ją powitać, gdy weszła, i powiedział uprzejmie: – Panienko, pan prosił, abyś po powrocie udała się do gabinetu. Ma ci coś do powiedzenia. Tang Ruochu zamarła z zaskoczenia, po czym zerknęła w stronę gabinetu i zapytała z nutą sarkazmu: – Co on może mieć mi do powiedzenia? – Uch... – wujek Zhao zawahał się i spojrzał na nią ze współczuciem. – Panienko, ktoś z rodziny Ji przyszedł dzisiaj. Data ślubu panny Ruoruo i pana Yinfenga została ustalona i to... jest data, kiedy ty miałaś wyjść za pana Ji. ... – Co? – Tang Ruochu zesztywniała i spojrzała na wujka Zhao z niedowierzaniem. ... – Panienko, proszę, nie denerwuj się zbytnio – powiedział wujek Zhao z westchnieniem. Patrzył na Tang Ruochu z troską, bojąc się, że zrobi coś pochopnego. ... Tang Ruochu milczała. Poczuła lodowaty chłód w piersi, który zapierał jej dech. Wzięła głęboki oddech i walczyła, by ukryć swoje wzburzenie, powoli idąc w stronę gabinetu. Drzwi do gabinetu nie były zamknięte i przez szparę dostrzegła ojca pijącego herbatę na kanapie. Dłonie Tang Ruochu zacisnęły się w pięści, zanim pchnęła drzwi i weszła do środka. – Wróciłaś? – zapytał jej ojciec. – Wujek Zhao wspomniał, że masz mi coś do powiedzenia. O czym chciałbyś rozmawiać? – zapytała lodowato Tang Ruochu. Pominęła uprzejmości i przeszła od razu do rzeczy. ... Tang Song wydawał się przyzwyczajony do postawy Tang Ruochu wobec niego. Nie przejął się jej zachowaniem i powoli odstawił filiżankę herbaty, po czym powiedział: – Chciałem ci powiedzieć, że ślub twojej siostry z Ji Yinfengiem został sfinalizowany. Oczy Tang Ruochu były jasne, a jej głos brzmiał, jakby był skuty lodem, gdy odparła chłodno: – Już o tym wiem. – Wiesz? – rzekł Tang Song i przerwał na chwilę, jakby był nieco zaskoczony. ... – Tak. Nie wiedziałabym, że mój „dobry ojciec” wbije mi nóż w plecy, gdyby wujek Zhao nie powiedział mi wcześniej – rzuciła drwiąco Tang Ruochu, a jej oczy błysnęły nienawiścią. ... – Co masz na myśli? – zapytał Tang Song, a jego twarz pociemniała. Zirytowały go bezpośrednie słowa Tang Ruochu i nienawiść w jej oczach. – Myliłam się? Ji Yinfeng był moim narzeczonym aż do dzisiaj. Zdradził mnie i zszedł się z tą suką Gu Ruoruo. Nie spodziewałam się, że zabronisz im ślubu, ale nie mogę uwierzyć, że faktycznie się na to zgodziłeś! W jakiej pozycji to stawia mnie, twoją biologiczną córkę? – Tang Ruochu nie mogła powstrzymać gniewu, a jej oczy pałały wściekłością. ... Tang Ruochu mogła zignorować zdradę Ji Yinfenga i ciągłe utrudnianie jej życia przez Gu Ruoruo, ale czuła gorzkie rozczarowanie zgodą Tang Songa na małżeństwo tej podłej pary, a zwłaszcza tym, że wybrał dokładnie tę samą datę, w której ona miała poślubić Ji Yinfenga. Tang Song również poczuł ukłucie winy i uciekł wzrokiem, gdy Tang Ruochu rzuciła w niego tymi oskarżeniami. Jego ton złagodniał, gdy powiedział: – Ruochu, wiem, jak bardzo jesteś zdenerwowana, ale nie ma innego sposobu na rozwiązanie tej sprawy między twoją siostrą a Ji Yinfengiem, więc mogłem tylko zgodzić się na ich ślub. Przyjęcie zaręczynowe Ruoruo odbędzie się za trzy dni, a ślub mają wziąć za dwa miesiące. Będziesz musiała pojawić się na obu wydarzeniach, ponieważ jesteś częścią rodziny, więc przestań mieć nam to za złe. Tang Ruochu nie mogła uwierzyć w to, co właśnie usłyszała. – Co... właśnie powiedziałeś? Możesz powtórzyć? – Tang Ruochu czuła się, jakby się przesłyszała. ... Czy on... naprawdę prosił ją, by przyszła na przyjęcie zaręczynowe tej nędznej pary? – Hahaha... Oczy Tang Ruochu rozszerzyły się z niedowierzania, a krew uderzyła jej do głowy, gdy wybuchnęła gniewnym śmiechem. – Naprawdę jesteś wspaniałym ojcem! Gu Ruoruo ukradła mojego narzeczonego, ale zamiast stanąć w mojej obronie, ty prosisz mnie o przyjście na ich zaręczyny? Hahaha, dowiedziałam się dzisiaj czegoś nowego. Traktujesz własną córkę jak śmiecia, podczas gdy córkę swojej kochanki traktujesz jak cenny klejnot. – Naprawdę chciałabym wiedzieć, czy rzeczywiście jesteś moim biologicznym ojcem. Proszę, powiedz mi, jeśli nim nie jesteś, bo czuję ogromny smutek z faktu, że jestem twoją córką! Słowa Tang Songa zraniły ją tak głęboko, że zaatakowała go ostro, jakby postradała zmysły. – Jak śmiesz! – ryknął wściekle Tang Song. – Przyznaję, że Ruoruo popełniła błąd, ale jest już w ciąży z jego dzieckiem. Czasu nie da się cofnąć. Myślisz, że mógłbym zabronić im ślubu, kiedy ona jest w ciąży? Nie skarciłem jej, bo próbowałem oszczędzić uczucia Xiaowan. Rozumiesz? ... – Czy to znaczy, że ja zasługuję na to, by zostać rzuconą na pożarcie? – powiedziała Tang Ruochu, śmiejąc się chłodno. Wzięła głęboki oddech i stłumiła rozczarowanie oraz gorycz, zanim powiedziała spokojnie: – Nie nadajesz się na mojego ojca. Moja matka nigdy nie stałaby bezczynnie i nie patrzyła na moje cierpienie, gdyby żyła. Następnie odwróciła się, by wyjść bez wahania. Zatrzymała się tuż przed progiem i dodała: – Wyprowadzam się w ciągu najbliższych kilku dni. Nie przyjdę na przyjęcie zaręczynowe Gu Ruoruo, więc powinieneś od razu porzucić ten pomysł.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 9 – Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie? | Czytaj powieści online na beletrystyka