Para w pełni cieszyła się kolacją. Tang Ruochu wypiła trochę wina i była lekko wstawiona. Kiedy wychodzili, czuła zawroty głowy.
Po powrocie do domu, Lu Shijin, zdejmując płaszcz, rozkazał jej: – Idź pierwsza pod prysznic.
– Dobrze.
Policzki Tang Ruochu płonęły, gdy chwiejnym krokiem szła w stronę łazienki.
Około 40 minut później skończyła i wyszła. Powiedziała do Lu Shijina, który siedział na kan
