logo

beletrystyka

Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie?

Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie?

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 10
Autor: Aeliana Moreau
14 sty 2026
Tang Ruochu wyprowadziła się z domu dzień po kłótni z Tang Songiem. Lu Shijin wysłał Mu Linga, aby ją odebrał, a Tang Ruochu nie mogła powstrzymać się od odwrócenia głowy, by po raz ostatni spojrzeć na dom, gdy odjeżdżali; jej serce było ciężkie. To był jej dom przez ponad dwadzieścia lat, więc wciąż czuła niechęć przed rozstaniem z nim. Nie pogrążała się jednak w smutku zbyt długo. Nic już nie trzymało jej w tym miejscu. Rezydencja Lu Shijina znajdowała się na terenie zwanym Osiedlem Królewskiego Smoka, położonym w kwitnącej południowej części miasta. Była to jednak spokojna dzielnica, z dala od miejskiego zgiełku. Teren zamkniętego osiedla był piękny i wyposażony w luksusowe udogodnienia. Był również bardzo dobrze strzeżony i dyskretny, więc ceny były niebotycznie wysokie. Nawet mając pieniądze, nie każdy mógł kupić tam rezydencję. W tej okolicy mieszkali głównie ludzie bogaci i wpływowi. Lu Shijin był obecny, gdy Mu Ling podwiózł Tang Ruochu pod jego dom. Ubrany był w granatowy garnitur w prążki. Znakomite wykonanie, proste wzory i piękny krawat łączyły się w całość, sprawiając, że wyglądał szlachetnie i elegancko. Jego ciemne oczy były wąskie, długie i głęboko osadzone, a chłód w jego spojrzeniu czynił go bardzo nieprzystępnym. Tang Ruochu nagle zdała sobie sprawę, że ten mężczyzna jest naprawdę niezwykle atrakcyjny, a jego urok nieustannie z niego emanuje. – To wszystko, co masz? – zapytał Lu Shijin, podchodząc do niej i wskazując na trzy torby za nią. ... Tang Ruochu wyrwała się z zamyślenia. Uśmiechnęła się i zapytała: – Dlaczego? Czy to za mało? – Mój dom jest bardzo duży, więc twój dobytek wydaje się nieco skromny. Z drugiej strony to żaden problem, ponieważ w przyszłości będziesz mogła kupić wszystko, czego ci brakuje – powiedział Lu Shijin. Poprosił pokojówki zatrudnione w jego domu, aby zaniosły jej rzeczy na górę. Następnie zmarszczył brwi, przyglądając się jej. – Dlaczego wyglądasz tak okropnie? Nie spałaś dobrze? Tang Ruochu zastygła z zaskoczenia, po czym skinęła głową i odparła: – Nie spałam dobrze. Była tak gorzko rozczarowana swoją rodziną, więc jak mogła spać dobrze? Lu Shijin rzucił jej znaczące spojrzenie i zdawało się, że wie, przez co przeszła. Wyciągnął rękę i pogłaskał ją po policzku, po czym powiedział: – Nikt cię nie skrzywdzi w przyszłości, teraz gdy jesteś ze mną. Jego dłoń była bardzo duża i emanowała kojącym ciepłem. Tang Ruochu uśmiechnęła się promiennie i powiedziała: – Ufam ci. – Pójdziemy na górę? – zaproponował nagle Lu Shijin. Cofnął rękę, a w jego oczach pojawił się zagadkowy wyraz. Tang Ruochu skinęła głową. – Oczywiście. Poszli na piętro. Pokój był bardzo przestronny i urządzony ze smakiem. Wystrój był luksusowy, a jednocześnie stonowany, bardzo w stylu Lu Shijina. Tang Ruochu rozejrzała się po pokoju i zauważyła kilka nowych dodatków. Oprócz męskich mebli pojawiło się kilka kobiecych akcentów, a połowa szafy została opróżniona. Wyraźnie przygotował to wszystko dla niej. – Jesteś zadowolona? – zapytał Lu Shijin, gdy Tang Ruochu zwiedzała pokój. Podszedł do chłodziarki z winem, nalał dwa kieliszki czerwonego wina i podał jej jeden. ... Tang Ruochu wzięła od niego kieliszek i zarumieniła się wściekle, pytając: – Czy to... pokój, który mam dzielić z tobą? – Naturalnie, skoro jesteśmy już małżeństwem! – powiedział nonszalancko Lu Shijin, biorąc łyk wina. ... Tang Ruochu poczerwieniała jeszcze bardziej i nie mogła powstrzymać się od spojrzenia na duże łóżko. Było to standardowe podwójne łoże, a pościel była ewidentnie nowa. Łóżko zostało pięknie udekorowane, a na kołdrze rozsypano płatki róż. Płatki ułożono w słowa „szczęśliwego małżeństwa”. Nie wyglądało to na tandetny pomysł i dodawało romantyzmu atmosferze, która wisiała w powietrzu. Tang Ruochu zakładała, że Lu Shijin przygotuje dla niej oddzielny pokój, ale najwyraźniej nie taki miał zamiar. Zrozumiała, że w przyszłości będzie musiała dzielić z nim łóżko. Poczuła się bardzo nieśmiało i niezręcznie, a rumieniec na jej policzkach przybrał na sile. Jej jasna i smukła szyja również pokryła się delikatnym różem. Lu Shijin spojrzał na nią z lekkim uśmiechem, widząc, jak bardzo jest zawstydzona. Podniósł dłonią jej podbródek i powiedział: – Żono, obiecałem cię nie dotykać, ale wystawiasz moją cierpliwość na próbę tym, jak teraz wyglądasz. Jego głos był bardzo miękki i niski. Brzmiał jak melodyjna wiolonczela. Poczuła jego ciepły oddech i poczuła orzeźwiający zapach wody kolońskiej. Wyczuwała jego męską aurę, pełną uwodzicielskiego uroku. Serce jej zamarło i nagle poczuła się nieco zdenerwowana. Nie była głupia, więc naturalnie rozumiała, do czego to zmierza. Nie mogła powstrzymać nerwowego przełknięcia śliny i spięła się, nie wiedząc, jak zareagować. Błysk wesołości przemknął przez oczy Lu Shijina, gdy dostrzegł jej nerwową reakcję. Następnie, ku jej zaskoczeniu, puścił ją i powiedział: – Nie musisz się martwić. Nie dotknę cię, skoro obiecałem tego nie robić, i mówiłem to poważnie. Odetchnęła z ulgą w duchu, słysząc jego słowa, i była wdzięczna za ten dżentelmeński gest. Byli teraz małżeństwem, ale wyglądało na to, że to Lu Shijin ciągle wkładał więcej wysiłku w ich związek – przygotował romantyczną kolację w noc poślubną, udekorował ich pokój, a nawet udał się do jej firmy, by jej pomóc tuż po odebraniu aktu małżeństwa... To ona zaproponowała małżeństwo, ale nie zrobiła dla niego nic, podczas gdy on ciągle jej ustępował. Dlaczego tak było? Tang Ruochu zacisnęła szczęki i zdawało się, że podjęła decyzję, zanim jej dłonie nagle wystrzeliły i chwyciły rąbek jego koszuli. – Hmm? – Lu Shijin spojrzał na nią z zaskoczeniem. ... Tang Ruochu spuściła wzrok na podłogę i powiedziała nieśmiało: – Właściwie, jeśli naprawdę chcesz, ja... też nie mam nic przeciwko. My... jesteśmy małżeństwem, więc skoro to... i tak nastąpi prędzej czy później, zgodzę się... na pewne... zbliżenia...

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 10 – Słodki romansowy wir: Panie, czy chciałby pan zostać moim partnerem w małżeństwie? | Czytaj powieści online na beletrystyka