Tang Ruochu uśmiechnęła się do Gu Ruoruo bez cienia strachu.
Gu Ruoruo mimowolnie się cofnęła; poczuła dreszcz strachu biegnący po kręgosłupie na myśl o tym, jak została spoliczkowana przez „chłopaka” Tang Ruochu.
Tang Ruochu była może i uległa, ale jej „chłopak” z pewnością nie!
Tang Ruochu zachichotała, widząc strach na twarzy Gu Ruoruo.
– Powinnaś znać swoje granice, Pani Ji. Z moim „chłopakiem
