– Nareszcie jesteś. – Ning Qiaoqiao powitała Ji Yinfenga uśmiechem, a w jej oczach malowało się wyraźne uwielbienie.
...
Z biegiem lat jej zadurzenie w nim tylko przybrało na sile.
– Przepraszam za spóźnienie. Coś mi wcześniej wypadło – powiedział Ji Yinfeng z uśmiechem, który złagodził rysy jego twarzy.
...
– Nie szkodzi. Mam jeszcze trochę czasu, zanim będę musiała wyruszyć na kolejne spotkanie
