Wszyscy odwrócili się, by wpatrywać się w Lu Shijina.
Jednak Lu Shijin zignorował spojrzenia, które przyciągnął, i skupił całą swoją uwagę wyłącznie na Tang Ruochu, którą trzymał w ramionach. Jego głos brzmiał łagodnie i męsko, gdy zapytał:
– Wszystko w porządku?
– Tak... Nic mi nie jest, dziękuję! – szepnęła Tang Ruochu, kręcąc głową.
...
W końcu zaczęła dochodzić do siebie po szoku, ale wciąż wyglądała na nieco wstrząśniętą.
Lu Shijin potajemnie odetchnął z ulgą. Pomógł jej wstać i puścił ją dopiero wtedy, gdy pewnie stała na nogach.
– Następnym razem powinnaś być bardziej ostrożna – dodał.
– Tak – odparła Tang Ruochu, kiwając głową.
Nie mogła powstrzymać się od ukradkowego spojrzenia na niego, jakby ciekawiło ją, co robił w jej biurze.
Lu Shijin nie powiedział nic więcej i zachowywał się tak, jakby byli zupełnie obcymi ludźmi. Spojrzał spokojnie w bok i rzucił okiem na Prezesa Times Entertainment, po czym powiedział z nutą dezaprobaty:
– Panie Zhao, czy w pańskim biurze zawsze rozgrywają się takie „dramaty”?
Twarz pana Zhao zbladła i jasne było, że był świadkiem wcześniejszej szarpaniny. Był tak wściekły, że kąciki jego oczu drgały w niekontrolowany sposób.
Zawsze miał nadzieję na współpracę z Grupą Rozrywkową Thunderbolt i była to dla niego rzadka okazja, by spotkać Lu Shijina. Nie spodziewał się jednak, że Lu Shijin po wejściu do biura będzie świadkiem tak chaotycznej sceny.
Był absolutnie wściekły, ale nie mógł krzyczeć na swoich pracowników w obecności Lu Shijina, więc został zmuszony do stłumienia gniewu. Powiedział z zakłopotaniem:
– Panie Lu, naprawdę przepraszam za to zajście. Przejdźmy najpierw do mojego gabinetu. Tędy, proszę.
– Oczywiście – odparł chłodno Lu Shijin. Nie zrobił nic szczególnego, ale roztaczał wokół siebie aurę niezaprzeczalnego autorytetu.
...
Wszyscy w biurze zaczęli podekscytowani szczebiotać, gdy tylko Lu Shijin i Prezes wyszli z pomieszczenia.
– Nic dziwnego, że ten człowiek jest znany jako najbogatszy singiel w mieście Beining. Jest niesamowicie przystojny! Tak przystojny, że aż nierealny!
– Teraz, gdy zobaczyłam go na żywo, mogę umrzeć bez żalu.
– Tak powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna! Jest bogaty, wpływowy, dobrze urodzony i elegancki. Wygląda jak zdystansowany i nieprzystępny bóg. Widziałyście, jak wcześniej złapał Tang Ruochu? Wyglądał jak bóg, który zstąpił z niebios, i od razu się w nim zakochałam...
Grupka pracownic poczerwieniała z ekscytacji; żałowały, że to nie one prawie upadły, by mieć szansę wpaść w ramiona Lu Shijina.
Były tak pochłonięte ekscytacją, że nikt nie pamiętał o skandalicznych wieściach na temat Tang Ruochu „uwodzącej” narzeczonego swojej siostry.
Song Anyi rzuciła im pogardliwe spojrzenie i powiedziała zjadliwie:
– To tylko banda pustawek!
Te kobiety jeszcze przed chwilą obrzucały Tang Ruochu wyzwiskami z powodu tego drania Ji Yinfenga, a w następnej chwili traciły głowę na widok Lu Shijina.
Nie miały za grosz kręgosłupa moralnego!
– Daj spokój – powiedziała Tang Ruochu z krzywym uśmiechem.
...
Ci ludzie rzucali w nią obelgami bez cienia refleksji, ponieważ wyraźnie byli typem osób, które podsycałyby ogień takich incydentów tylko po to, by pogorszyć sytuację. Jak mogła oczekiwać, że będą świadomi, jak bolesne są ich słowa?
Prawdopodobnie użyliby jeszcze brzydszych słów, gdyby Lu Shijin nie pojawił się tam przypadkiem.
Tang Ruochu była wzruszona zachowaniem przyjaciółki i powiedziała z wdzięcznością:
– Anyi, dziękuję za to, co zrobiłaś wcześniej.
– Dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Te suki potrafią tylko gadać złośliwości i deptałyby po tobie, gdybym nie dała im nauczki... Naprawdę miałaś szczęście. Myślałam, że stanie ci się krzywda, ale na szczęście Lu Shijin złapał cię w porę.
Song Anyi poczuła strach o przyjaciółkę na samą myśl o tym, co mogło się wydarzyć.
– Nie martw się, nic mi nie jest.
– Całe szczęście, że nic ci nie jest, bo inaczej kazałabym im zapłacić – prychnęła Song Anyi i wreszcie rozluźniła się, widząc, że jej przyjaciółka jest cała i zdrowa.
...
Tymczasem całe biuro huczało od ekscytacji, a wszyscy dookoła z niecierpliwością spekulowali na temat powodu niespodziewanego pojawienia się Lu Shijina.
Ekscytacja była zaraźliwa i Song Anyi nie mogła powstrzymać się od zapytania Tang Ruochu:
– Hej, jak myślisz, dlaczego szef Grupy Rozrywkowej Thunderbolt nagle odwiedził nasze malutkie biuro? Jeśli się nie mylę, nasza firma od bardzo dawna próbuje nawiązać współpracę z Thunderbolt, ale otrzymaliśmy wiele odmów. Czyżby działo się coś ważnego, skoro Lu Shijin osobiście nas odwiedził?
– Nie wiem – powiedziała Tang Ruochu, kręcąc głową. Była równie zdezorientowana jak jej przyjaciółka.
...
Times Entertainment nie było małą firmą rozrywkową i udało im się wylansować wielu artystów pod swoim szyldem, ale w porównaniu z Grupą Rozrywkową Thunderbolt byli niczym.
Szefostwo Times Entertainment próbowało nawiązać współpracę z gigantem takim jak Thunderbolt, ale niestety, tamci zawsze ignorowali ich zaloty. Nikt nie spodziewał się, że Lu Shijin pojawi się dziś w ich biurze.
Tang Ruochu nagle poczuła dziwne przeczucie, że przyszedł wyłącznie z jej powodu.
Jednak szybko odrzuciła tę myśl.
Mogli być małżeństwem, ale wciąż byli dla siebie niemal obcymi ludźmi. Co więcej, Lu Shijin był tak zapracowanym człowiekiem – dlaczego miałby fatygować się do jej biura tylko dla niej?
– Cóż, nie ma znaczenia, co on tu robi. I tak wkrótce się dowiemy. Tsk, nie mogę uwierzyć, że miałam zaszczyt zobaczyć go na żywo przynajmniej raz w życiu. Tak powinien wyglądać prawdziwy ideał mężczyzny! Sam jego wygląd i aura sprawiają, że ten dupek Ji Yinfeng blednie przy nim w mgnieniu oka – wykrzyknęła Song Anyi, cmokając z zachwytu.
...
Tang Ruochu spojrzała na nią i powiedziała:
– Zdaje się, że masz o nim bardzo wysokie mniemanie.
– Oczywiście! Już sam fakt, że cię wcześniej uratował, wystarczy! Może nie zauważyłaś, ale wyglądał niezwykle szykownie, gdy cię złapał. Myślę, że dziesięciu Ji Yinfengów nie dorastałoby mu do pięt. – Song Anyi nie miała nic dobrego do powiedzenia o Ji Yinfengu.
...
Oczy Tang Ruochu zaszły mgłą, gdy powiedziała:
– Tak. Musiałam być ślepa, żeby zakochać się w kimś takim jak on. Nie potrafiłam nawet odróżnić mężczyzny od drania.
Song Anyi wiedziała, jak bardzo jest przybita, i szybko przytuliła przyjaciółkę, dodając:
– Każdy w swoim życiu trafia na jednego lub dwóch drani, ale przynajmniej udało ci się poznać jego prawdziwą twarz, zanim było za późno. Poza tym jesteś tak piękna i zdolna, że jestem pewna, iż ktoś inny doceni twoje zalety, nawet jeśli Ji Yinfeng tego nie potrafił. Gdy znajdziesz faceta, który będzie sto razy lepszy od niego, powinnaś paradować ze swoim nowym mężczyzną przed jego nosem i dać mu do zrozumienia, jaki skarb stracił!
– Tak – Tang Ruochu poczuła się znacznie lepiej po słowach przyjaciółki, ale wciąż czuła lekkie wyrzuty sumienia.
...
Powinna była powiedzieć Anyi, że wyszła za Lu Shijina, ale obiecała mu, że na razie utrzymają swoje małżeństwo w tajemnicy.
...
To ona wysunęła tę prośbę, więc nie byłoby to fair wobec Lu Shijina, gdyby jako pierwsza złamała ich pakt.
Nie mogła powstrzymać ukłucia winy, gdy pomyślała o tym, jak dobra była dla niej Song Anyi.
