— Czy to oznacza, że pojawienie się Zhao Fana było twoją sprawką? — zapytała, szybko chwytając sedno sprawy.
— To było i tak moje najbardziej powściągliwe posunięcie — powiedział mrocznie Lu Shijin, nie zaprzeczając swojemu udziałowi.
— Dzięki! — powiedziała Tang Ruochu, poruszona jego gestem.
Przyjęcie zaręczynowe było dla niej torturą; musiała znosić celowe szarganie jej reputacji przez Gu Ruoru
