Tang Ruochu była zszokowana. Odruchowo zaczęła się szarpać. Jednak jego pocałunek zawierał w sobie niezwykle dominującą siłę. Wkrótce przejął kontrolę nad jej zmysłami.
W jej umyśle kłębiło się wiele myśli, więc dała się wodzić za nos. Nawet nieświadomie odwzajemniła jego pocałunek.
– Idę wziąć prysznic. Możesz już iść spać.
Jego głos był niski i chrapliwy, z nutą tłumienia i powściągliwości.
– Hm
