Po powrocie do pokoju ponury nastrój Tang Ruochu natychmiast zniknął na widok Lu Shijina.
Usiadła obok niego i czule objęła go za ramię.
Lu Shijin pogłaskał ją po głowie i szepnął: – Czy wszystko w porządku?
Tang Ruochu zachichotała i potrząsnęła głową. – Wszystko w porządku. Nic mi się nie może stać. To niesamowite mieć tam Lu Shengyao, który mnie wspiera.
– Jak, Bratowo, jak wypadł mój występ pr
