– Mamo, nie wiń Ruochu. To ja pierwsza zrobiłam jej coś złego.
W tym momencie Gu Ruoruo, która siedziała na łóżku, nagle wydała z siebie głos. Zeszła z łóżka z wielkim trudem i powolnymi krokami ruszyła w stronę Tang Ruochu.
– Ruochu, wiem, że masz do mnie żal o to, że odebrałam ci Yinfenga. To rzeczywiście moja wina. Mogę winić tylko siebie za sytuację, w której się teraz znajduję. Nie śmiem błag
