– Na zakupy? – powtórzyła w szoku Tang Ruochu.
Czy Lu Shijin naprawdę zapraszał ją na zakupy?
Czy trafiła do alternatywnej rzeczywistości? Dlaczego zdystansowany i niedostępny Lu Shijin nagle chciał zająć się tak zwyczajną czynnością?
Lu Shengyao był rozbawiony szokiem malującym się na jej twarzy.
– No chodź, idziemy na zakupy. Mój brat i ja wyglądalibyśmy dziwnie, gdybyśmy poszli na zakupy sami.
