logo

beletrystyka

Tajemnicza zemsta panny młodej

Tajemnicza zemsta panny młodej

Autor: milktea

Znowu Przyłapany na Kradzieży
Autor: milktea
21 cze 2025
Sara Harvey relaksowała się na pluszowej sofie w strefie VIP butiku Chanel, masując czoło. Rodzina Harveyów niedawno odnalazła swoją zaginioną córkę, Selinę, po dwudziestu jeden latach, i na początku Sara była całkiem podekscytowana tym ponownym spotkaniem. Ale kiedy zaczęła spędzać czas z Seliną, zdała sobie sprawę, że jej córka jest bardziej niezręczna niż ryba wyjęta z wody, zwłaszcza w porównaniu z Ashley. Wychowana w rezydencji Harveyów, wykształcona w najlepszych instytucjach i wyrobiona w sztuce, Ashley była uosobieniem klasy. Im częściej Sara widziała je obok siebie, tym bardziej Selina wydawała się nie na miejscu. Jej maniery w domu krzyczały o braku ogłady, sprawiając wrażenie raczej podstępnej służącej niż kogoś godnego miana Harvey. A w związku z jej zbliżającym się małżeństwem z rodziną Clarków, wybryki Seliny po prostu nie wchodziły w grę. – Mamo, zakupy skończone – słodki głos Ashley wyrwał Sarę z zamyślenia. Twarz Sary rozjaśniła się na widok Ashley. – To wspaniale… Selino, dlaczego wciąż jesteś tak ubrana? Do kosza z tym. Wskakuj w nowego Chanela, którego dostałaś. Sara nie mogła znieść tego, jak ten wygląd Seliny z przeceny, składający się z podstawowej białej koszulki, dżinsów i trampek, kłócił się z wizerunkiem Harveyów. Nie mieli nic przeciwko mniej szczęśliwym, ale jako Harvey, jej strój był niedopuszczalny, zwłaszcza obok Ashley, obrazu perfekcji. Widząc obie dziewczyny, Sara czuła się zawiedziona Seliną. Ashley dodała: – Mamo, mówiłam Selinie, że będzie wyglądać fantastycznie w Chanelu. Selina wtrąciła: – Dobrze mi tak, jak jest. Nie ma potrzeby robić z tego wielkiej sprawy. – Dobrze? Co jest w tym dobrego? Twoja siostra się o ciebie troszczy. Selina przerwała: – Ach, przeszkadza? To z tym żyj. Sara rozdziawiła usta. – Słucham? Co to za postawa? "Czy to ta sama Selina, która potakuje i chce się przypodobać? Teraz pokazuje mi – swojej matce – zimne ramię!" – pomyślała Sara. – Jestem zmęczona. Wychodzę, i och, mam wiadomość do przekazania. Selina ruszyła przed siebie, z ręką w kieszeni, mając dość całego tego dramatu Harveyów. Samo przebywanie w pobliżu nich wywoływało u niej mdłości. Ale ledwo doszła do wyjścia, rozległ się alarm bramki bezpieczeństwa – bip! Przyczyną była Selina. Podeszła sprzedawczyni. – Proszę pani, zajrzyjmy do pani torby. Sara warknęła: – Selina, znowu złapana na kradzieży? Po tym, jak Selina wróciła do rodziny Harveyów, dwukrotnie coś zginęło. Nie znaleziono skradzionych rzeczy przy Selinie, ale podejrzenia padły na nią; ich służący, z najlepszymi referencjami, nie popełnili błędu od lat. Za pierwszym razem rodzina Harveyów miała wątpliwości. Za drugim? Znaleźli odłamki diamentów w spodniach Seliny – części brakującej biżuterii. Selina stanowczo twierdziła, że nie kradła, ale rodzina Harveyów zaczęła w to wątpić. Zniknęła na 21 lat i wychowała się na odludziu, więc pomyśleli, że mogła nabrać złych nawyków, takich jak kradzież. Byli skłonni przymknąć oko na pewne problemy w domu, myśląc, że potrzebuje czasu na adaptację. Ale kradzież w Chanel? To było po prostu zbyt żenujące dla Sary i całej rodziny Harveyów. Sara była wściekła. – Oddaj to, co ukradłaś, i przeproś! – Spokojnie, mamo. Nawet nie wiemy, czy jest jakiś problem. Może alarm się zepsuł. To nie w stylu Seliny, żeby kraść – powiedziała Ashley. – Ashley, skończ z tą litością. Jesteś zbyt naiwna. Znowu i znowu pozwalasz Selinie na wszystko. – Mamo… – Ashley przygryzła wargę, wyglądając jak sarna złapana w światła reflektorów, zerkając na Selinę wielkimi, smutnymi oczami. Selina tylko na nią patrzyła, z lekkim uśmieszkiem na twarzy. Sara wycelowała palcem w Selinę. – Nie zamierzasz przeprosić? Na co czekasz? Personel sklepu siedział jak na szpilkach, wymieniając spojrzenia. Robili tylko swoją pracę i założyli, że nie ma mowy, żeby Selina, osoba towarzysząca Sarze, coś wzięła. Z pewnością nie spodziewali się takiej awantury – Sara atakuje Selinę i żąda, żeby przeprosiła. Patrząc na prosty strój Seliny, personel zaczął się zastanawiać: "Czy tu chodzi o coś więcej?". – Jeśli okaże się, że niczego nie wzięłam, pani Harvey, przeprosi mnie pani za oskarżenie? – Głos Seliny przeciął napięcie. Pod spokojem czaiła się burza. Selina nie mogła w to uwierzyć – tylko dlatego, że test DNA wykazał idealne dopasowanie. Ta kobieta, która nazwała ją złodziejką, która nigdy jej nie broniła i która chciała wysłać ją do szpitala psychiatrycznego na elektrowstrząsy, była jej prawdziwą matką. – Twierdzisz, że niczego nie ukradłaś? To dlaczego alarm włączył się, gdy tylko przeszłaś obok? – Oczy Sary ciskały strzałami wątpliwości. Selina powiedziała chłodnym tonem: – Proszę bardzo, przeszukaj mnie. Jeśli nic nie znajdziesz, chcę przeprosin, Saro. – Jak śmiesz! Jestem twoją matką! – Nigdy nie prosiłam o taką matkę jak ty. Boisz się przyznać, że możesz się mylić? – zapytała Selina. Sara poczuła lodowate spojrzenie Seliny. Niezachwiana pewność w oczach Seliny sprawiła, że poczuła się nieswojo, pomimo doświadczenia w kontaktach z wieloma ludźmi jako żona prezesa Harvey Group. Zaczęła wątpić, czy nie doszło do pomyłki. Głos Ashley zadrżał, gdy się wtrąciła: – Mamo, uspokójmy się. Może doszło do błędu z maszyną. Jeśli sprawdzimy Selinę, poznamy prawdę. – Ashley, zamknij się. To nie twoja sprawa – wysyczała Selina. – Selino… – Ashley skuliła się za Sarą, z zaczerwienionymi oczami, bliska płaczu. – Mamo… – zawołała. Sara była jak rozwścieczona niedźwiedzica, gdy zobaczyła Ashley tak zdenerwowaną. – Selino! Oszalałaś? Ashley jest twoją siostrą! Jak możesz być dla niej taka okrutna?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki